Wczesna wersja "Asylum", jednego z najlepszych i najmocniejszych tekstów w historii CRASS, z opracowaną przez Penny'ego Rimbauda obszerną wkładką - z założenia miała być nie tyle płytą, co manifestem anarchistycznym, jednocześnie odrzuceniem religii, skoro Jezus godzi się na wszystkie zbrodnie. Dziś oryginalny krążek jest kolekcjonerskim rarytasem.
widocznie byłeś w latach '80 jak my to nazywaliśmy? aha radykalną faszystowską świnią, bo ja słuchałem wiele ortodoksyjnych kapel ale podobała mi się i podoba muzyka a teksty trzeba zrozumieć i wyczuć, odróżnić ironię od dosłowności tekstu, trzeba było mieć swoje poglądy a nie zrzynać je od kapel. Człowiek, któremu światopogląd kształtuje wokalista jakiejś grupy pewnie dochodzi do konkluzji takich jak TY. Dla mnie takie WYDARZENIE jak CRASS wydało dużo dobrych owoców!!!!
Poniedziałek, 7 Kwietnia, 2008
Protestant Cóż wy wiecie o Jezusie??
Może omówisz szczegółowo tekst Asylum dla fanów Crassu jesli nie brak wam odwagi - czemu o tym nie piszesz dokładniej - może niektórym otworzą się oczy - warto prześledzić ten tekst mimo że to bluźnierstwo i bluzgi w czystej postaci i zapytać samego siebie - czy chcę się pod tym podpisać swoim sercem a nie tylko udając łagodnego wege Rimbaud i mysląc że "ja jestem lepszy od innych bo Bogu nie wierzę i ludziom się sprzeciwiam". Słuchając tego tekstu dopiero przyszło na mnie otrzeźwienie, przestałem wierzyć cynikom opisującym ten "zły świat religii i polityki" bo tak naprawdę nie potrafią wyrwać się z kręgu własnych ciasnych poglądów. Po ponad 20 latach od tamtego czasu widzę jak ważna decyzja życiowa zapadła wtedy. Takie "wydarzenie" jak Crass nie może wydać dobrych owoców - to widać aż za dobrze. Dziś choć czasem z nostalgią wspominam tamte czasy śmieszy mnie ich i mój "radykalizm" z lat 80-tych - bo jest radykalizm znacznie większy i piękniejszy od tego - "kto szuka nie błądzi".