Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. The Story of Crass po polsku
2. Pauluss o "Zbuntowanym życiu"
3. Jest już książka o Włochatym
4. Włochaty rozpoczyna trasę
5. Yes sir i will (album, 1983)
6. WHAT IS THE FUCK
7. MOTHER LOVE/MATKA MIŁOŚĆ
8. Włochaty inaczej
9. Disorder w Katowicach
10. Reality Asylum (singel, 1978)
Wydawnictwo Jirafa Roja
Strony partnerskie
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
Pauluss o "Zbuntowanym życiu" Poniedziałek, 5 Marca, 2007
Pauluss
  Kótka recenzja Paulussa, wokalisty zespołu Włochaty, z IV strony okładki książki:

Kiedy usłyszałem The Exploited chciałem zniszczyć zastany „porządek”, byłem bliski zniszczenia też siebie...
Kiedy przemówił do mnie Penny i CRASS zacząłem tworzyć własny, ułożony przez NAS mikro świat. To było jak zawał serca, jak tsunami które zmiata wszystko i pozwala odżyć już w innej rzeczywistości, ale na nowo.
Układać GO po swojemu to znaczy to znaczy na tyle, na ile się da, tu i teraz i bez bezustannych kompromisów.
CRASS okazał się zaczynem całej pozytywnej strony punk rocka. Okazał się początkiem wielkiego poruszenia – ruchu, który trwa do dzisiaj i nie wiemy nawet jak wielkie poczynił zmiany w samoświadomości nie tylko mieszkańców Europy. Wielkie słowa o całkiem „przyziemnych” sprawach, albo raczej nie dopuszczanych do głosu z wielkiej litery, takie jak miłość, dobro, sprawiedliwość, uczucia. CRASS pokazuje drapieżną stronę rzeczywistości z jaką się zderzamy. Mówiąc nie zawsze łatwym językiem, wyzwala dokładnie to, od czego nie możemy uciec – przypomina o ponadczasowych wartościach, o ideach których nie sposób zniszczyć.
I tak jak morze jest ostatnim wolnym miejscem na Ziemi, tak CRASS będzie zawsze symbolem, ba – pomnikiem – wolnej, nieskrępowanej myśli, choćby nie zawsze było nam z nimi po drodze...
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Środa, 28 Kwietnia, 2010 Atakuje mnie
szkoda
Odpowiedz
szkoda mi wokalisty włochatego... zmarnować sie... zosać dyrektorem...może chciał być dyktatorem?
Poniedziałek, 1 Czerwca, 2009 denat(urat)
jak to widzicie
Odpowiedz
no i co wywalili paulusa z zespoła i robi im koło dupy. Klasa?
Wtorek, 2 Czerwca, 2009 WIND
jak to widzicie
Odpowiedz
wiocha
Środa, 5 Listopada, 2008 ks. Popielniczko
Crasufka system
Odpowiedz
Strasznie gloryfikujecie jednak ten, nie da się ukryć, zasłużony band. Słucham od wielu lat różnych odmian punka, i nie zauważyłem, żeby prowadziły one do zapicia i zaćpania, przecież to zawsze indywidualna sprawa konkretnych jednostek. Ci aktywni do teraz punkowcy from lata `80 żyją, mają wątroby w całości i pogodny na ogół sposób bycia i życia. W latach `80 \" niejeden \"fan\" Crass prezentował się jak mały szowinista traktując z góry tych \"z plebsu\" w skórach i podartych gaciach. W tamtych latach poznałem na różnych spędach i imprezach sporo ludzi, ale do najbardziej nieprzystępnych i nadętych zaliczali się właśnie crassowcy i hardcorowcy (szczególnie \"strejt ejdże\") przełomu lat `80/`90. Takie mam subiektywne zdanie. Amen. A co do Paulusa z Włochatego to obecnie ma chyba problem z tożsamością, z tego, co słyszałem, ten anarchista jako dyrektor muzeum oręża w Kołobrzegu przykładnie współpracuje z IPN-em (odpowiednikiem stalinowskich ubecji, jak na mój spaczony gust) i organizuje różne patriotyczne imprezy na terenie miasta. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie albo anarchizm albo wartości narodowe, ja wybieram to pierwsze. No to... do pomyślenia!
Poniedziałek, 2 Lutego, 2009 trafiika
Crasufka system
Odpowiedz
co ma piernik do wiatraka?, samo twoje pseudo nawiązujące do zamordowanego księdza budzi mój niesmak.
Wtorek, 30 Września, 2008 Gorzka
Odpowiedz
Nie widzę żadnego nawiązania do ubóstwiania kogo/czego-kolwiek... Wypowiedź na temat całego tego ruchu a nie tylko zespołu.
Czwartek, 18 Października, 2007 y-men konrad.ski@interia.pl
nie potrzebny komentarz
Odpowiedz
hey! Fajniutka stronka o Crass. A co do Paulusa - może nie róbmy pomnika, ale to Crass pchnąl punk rocka na odpowiednie tory. Co bez tego nurtu wydarzyłoby się? Punkowcy zapiliby się w piwnicach dziś już zapomniani?! Bez wielkich ideologii, bez symboli. Bez ludzi którzy mówią co należy robić, a co nie - punk to nasza własna droga życia, nasze decyzje i wybory, bez przywodców, idoli, świętych. My i stosunek do świata, który nas otacza, nasza akceptacja, nasz bunt nasze reakcje... To my mamy wpływ na to co dzieje się na świecie - nikt inny...
Piątek, 22 Czerwca, 2007 bemben
nie, noooooooooooo
Odpowiedz
patos patos i jeszcze raz patos. Myślę czasem że włochaty to zespół religijny śpiewający psalmy na cześć Crassu/Conflictu. Czy o to chodziło??
Niedziela, 18 Marca, 2007 włochaty Fan
Punk
Odpowiedz
Wzruszony :)
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz Kod *
Dodaj
Analiza oglšdalności witryny © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2